środa, 29 stycznia 2014

Natur House. Dieta uderzeniowa z granatem i ananasem


Wczoraj przeżyłam dzień z fazy uderzeniowej mojej diety. Przez cały dzień przewijał się granat z ananasem, więc było bardzo smacznie i czułam się lekka jak piórko przy tym menu. Choć pogoda bardzo zimowa, w mojej kuchni zapanowało wczoraj lato ;p

Moje menu:

śniadanie: 2 kromki razowca z domowym twarożkiem + pomidor
II śniadanie: granat
obiad: grillowany łosoś, gotowana zielona fasolka, sałatka z cykorii i granata
podwieczorek: jogurt naturalny z granatem; 2 plastry świeżego ananasa
kolacja: omlet z jednego żółtka i dwóch białek; 2 plastry świeżego ananasa

Trochę słów o granacie i ananasie:

granat

  • charakteryzuje się zawartością potasu, dzięki czemu ma właściwości diuretyka, co pomaga przeciwdziałać zatrzymywaniu się płynów
  • zawiera flawonoidy, naturalne pigmenty, odpowiedzialne za czerwony kolor jego ziarenek oraz za działanie przeciwutleniające i antyseptyczne

ananas 

  • jest bogaty w witaminę C, stymuluje system odpornościowy oraz uczestniczy w ochronie i oczyszczaniu organizmu z toksyn; ponadto uczestniczy w tworzeniu kolagenu
  • zawiera bromelainę, składnik, który ułatwia trawienie białek, zapewniając dobre trawienie; ponadto posiada właściwości przeciwzapalne i diuretyczne, co sprawia, że ananas jest najlepszym składnikiem do walki z procesami zapalnymi i obrzękiem (cellulit)
  • jest bogaty w błonnik

Jutro ważenie i mierzenie :D jestem ciekawa efektów, dam pewnie znać niedługo ;)






piątek, 24 stycznia 2014

Projekt DIY :)


Witajcie :)

Jednym z moich noworocznych postanowień było prowadzenie regularnych zapisków żywieniowych. Postanowienie to wdrożyłam już w prawdzie w zeszłym roku ale niestety miałam małe przerwy. Do tej pory służył mi do tego zwykły zeszyt dopóki...nie trafiłam przypadkiem na bloga Aliny - DesignYourLife (klik), gdzie zostałam zainspirowana do stworzenia własnego notatnika, w którym będę prowadzić takie zapiski :) Wprawdzie organizer Aliny jest pomyślany jako kalendarz i jadłospis pojawia się przy okazji,  mi zależało głównie na tych wkładkach by stworzyć coś na zasadzie "jadłospiśnika" ;)


Z bloga Aliny zaczerpnęłam wzór na okładkę (jest świetna), oraz wkładki z jadłospisem i planem miesiąca. Kolorowe wkładki ze zdjęciami "zaprojektowałam" sama wykorzystując ulubione i jak dla mnie inspirujące zdjęcia  -  to naprawdę świetna zabawa :D a mój notatnik jest jeszcze bardziej spersonalizowany.



W notatniku mam zamiar zapisywać nie tylko to, co zjadłam ale też swoje plany treningowe, spalone kalorie, ilość wypitej wody, zażywane suplementy, zabiegi na ciało, pomiary obwodów itp. Myślę, że do takiego notatnika będę wracać z wielką ochotą, łatwiej będzie mi też robić podsumowanie miesiąca.




Całość jest bardzo przejrzysta, dodatkowo po każdym miesiącu zostawiłam sobie kilka pustych stron na własne notatki, uwagi, przepisy itp. :)


Jeśli chodzi o wykonanie to wszystko wydrukowałam sama na zwykłym papierze, okładki i kolorowe wkładki drukowałam na grubszym papierze fotograficznym. Później całość oddałam do zbindowania i efekt końcowy jest taki, jak na zdjęciach :) Notatniczek ma format A5 i póki co mam wkłady na 5 miesięcy czyli do końca maja. Zobaczymy jak będzie  z trwałością, ale mam dużo bindowanych książek i myślę, że powinno być ok.

Zachęcam też do odwiedzenia bloga Aliny - można tu znaleźć dużo ciekawych pomysłów i inspiracji, a nawet posty o zdrowym odżywianiu :) 
 
A Wy lubicie projekty DIY? :)

Foodbook ;) czyli co ostatnio jadam



Dziś bez zbędnych komentarzy po prostu zdjęcia
moich posiłków z diety + nowości w diecie :)


       tosty razowe z mozzarellą i czerwoną 
papryką plus warzywa


jajecznica z papryką, pieczarkami i 
szczypiorkiem plus razowe pieczywo

dietetyczna zupa-krem z brokułów 
z grzankami razowymi

jogurt naturalny z jabłkiem, 
cynamonem i Fibrokami

kromki razowe z domowym twarożkiem 
z rzodkiewką i szczypiorkiem
przekąska: ćwiartka pomelo

rolada z piersi indyka z papryką, ananasem
 i mozzarellą z sałatką
 
gruszka z jabłkiem i jogurtem 
naturalnym na wynos:)
 
kromki razowe z polędwicą łososiową
z rukolą i ogórkiem



twarożek z jabłkiem, domowym musem
 śliwkowym i Fibrokami


Póki co odstawienie niektórych produktów daje efekty - kolejne 0,5 kg mniej :) W diecie nastąpiła mała modyfikacja - zamiast granulek Fibroki dostałam przepyszne ciasteczka z jabłkiem i granatem (1-3 na drugie śniadanie i podwieczorek + jogurt naturalny/maślanka/owoc).


Fiolki dalej Drenanat, plus jeszcze jedna nowość - batoniki Slimbel. Byłam na degustacji batonika o smaku czekoladowym i jest naprawdę dobry. Batonik jest mały ale bardzo sycący (trochę czasu zajmuje by go pogryźć :D ) i zastępuje jeden posiłek - drugie śniadanie lub podwieczorek. Mam dwa w zapasie na wypadek, gdyby pokusa na słodycze była silniejsza ode mnie. 


W tym tygodniu dalej czeka mnie dieta urozmaicona plus jeden dzień uderzeniówki z granatem i ananasem :) Jestem ciekawa co z tego wyjdzie ale zapowiada się bardzo smacznie:)

Podobają się Wam takie posty?
Piszcie :)

piątek, 17 stycznia 2014

I'm happy, happy, happy :)

Są takie dni, kiedy wszystko się układa i świat od razu wydaje się piękniejszy :) Nie straszny mi dziś śnieg i zła pogoda, choć przeszłam dziś pół miasta :)! A po cichu nucę Pharella Williamsa:



Właśnie zbieram dla Was zdjęcia swoich ostatnich posiłków, ponieważ w kolejnym poście będzie Foodbook :) Małe modyfikacje w diecie bardzo mi służą - jest już 1kg mniej!

Byłam dzisiaj też na zakupach w moim ulubionym ciucholandzie i znalazłam prawdziwe perełki - wszędzie są teraz olbrzymie wyprzedaże!!! :)





Wśród zdobyczy znalazła się śliczna koszula Tommy'ego (nowa!) za 7 zł oraz markowe bokserki - tych nigdy za wiele! :) po 2zł! Znalazłam też bardzo fajną koszulkę do biegania z firmy Rohnisch (również za 2 zł):


Jest to dosyć droga szwedzka firma, ale koszulka jest jak nowa, bardzo dobrej jakości. W ogóle ta firma tworzy przepiękną odzież sportową, na ich stronie można dostać oczopląsu :) Mi szczególnie wpadły w oko legginsy :


                                     http://www.rohnisch.se/

Za 2 zł kupiłam też nowe, klasyczne spodnie w kant z New Looka, będą wyglądać super do szpilek:



I ostatnia rzecz, bardzo urocza i... nietypowa - Family Organiser :)





Jest to właściwie notatnik, który ma pomóc zapanować nad chaosem życia rodzinnego :) - nie mogłam się mu oprzeć.


Ma też wyrywane karteczki/listy - To do i shopping list, coś co bardzo mi się spodobało :)




Dziś spędzam relaksacyjny wieczór z herbatką i książką, bo ćwiczenia zaliczyłam już rano.

A jak tam Wam mija dzień? :)